Najbrzydszy samochód świata? Te modele dzielą kierowców

Józef Krupa

Józef Krupa

|

30 września 2026

Szary Fiat Multipla, często uznawany za najbrzydsze auto na świecie, z charakterystycznym przodem i nietypowym kształtem.

Gdy na parkingu pojawia się samochód z podwójnymi reflektorami, dziwnie poprowadzoną linią okien albo tyłem przypominającym dobudowany balkon, reakcje są natychmiastowe. Czy istnieje najbrzydsze auto na świecie, czy raczej kilka modeli, które wyjątkowo mocno podzieliły kierowców? Przyglądam się najbardziej kontrowersyjnym konstrukcjom, wyjaśniam, co zadecydowało o ich złej reputacji i pokazuję, dlaczego część z nich mimo wszystko zasłużyła na status motoryzacyjnych ciekawostek.

Najmocniejsi kandydaci do niechlubnego tytułu

  • Pontiac Aztek najczęściej wygrywa rankingi dzięki bardzo niespójnym proporcjom nadwozia.
  • Fiat Multipla szokuje układem świateł i wysoką, dwupoziomową sylwetką.
  • SsangYong Rodius najbardziej kontrowersyjny wygląd ma z tyłu, gdzie linia dachu gwałtownie opada.
  • BMW serii 7 E65 pokazało, że nawet luksusowa marka może zaliczyć stylistyczną wpadkę.
  • Brzydki wygląd nie musi oznaczać nieudanego samochodu, bo niektóre z tych modeli były przestronne, funkcjonalne i wygodne.

Srebrny, opływowy samochód wyścigowy z lat 50. z okrągłymi reflektorami i chromowaną atrapą chłodnicy. Czy to najbrzydsze auto na świecie?

Czy istnieje jeden najbrzydszy samochód

Nie ma oficjalnego, obiektywnego tytułu dla takiego auta. Ocena wyglądu zależy od epoki, rynku i przyzwyczajeń odbiorców, a motoryzacja zna wiele modeli, które najpierw wyśmiewano, a po latach zaczęto doceniać za odwagę. W polskich i zagranicznych zestawieniach regularnie wracają jednak te same nazwy, szczególnie Pontiac Aztek, Fiat Multipla i SsangYong Rodius.

Ja oceniam takie samochody według czterech kryteriów. Liczą się proporcje nadwozia, spójność przedniej i tylnej części, sposób zintegrowania świateł oraz to, czy stylistyka pasuje do funkcji auta. Sam odważny projekt nie jest jeszcze wadą. Problem zaczyna się wtedy, gdy każdy element próbuje zwrócić uwagę w inną stronę.

Trochę przypomina to muzykę. Eksperymentalny utwór może nie spodobać się przy pierwszym odsłuchu, ale nadal być przemyślany. Z samochodami jest podobnie, dlatego oddzielam brzydotę od zwykłej oryginalności.

Pontiac Aztek pozostaje symbolem stylistycznej przesady

Jeśli miałbym wskazać jeden model, który najczęściej zasługuje na miano najbardziej nieudanego wizualnie, wybrałbym Pontiaca Azteka. Crossover sprzedawany w Ameryce Północnej w latach 2001-2005 łączył masywny przód, plastikowe osłony, wysoko poprowadzoną kabinę i krótki, ciężko wyglądający tył.

Największy problem stanowiły proporcje. Nadwozie wyglądało tak, jakby projektanci próbowali jednocześnie stworzyć rodzinnego SUV-a, samochód wyprawowy i sportowego hatchbacka. Żaden z tych kierunków nie został doprowadzony do końca, a całość sprawiała wrażenie przypadkowo złożonej.

Aztek nie był jednak pozbawiony sensu. Oferował sporo miejsca, praktyczne schowki i opcjonalne wyposażenie kempingowe, w tym zestaw pozwalający rozbić namiot przy tylnej części auta. Właśnie dlatego ten model jest ciekawszy, niż sugerują internetowe żarty. Jego problemem nie była całkowita nieudolność, lecz fakt, że funkcjonalność ukryto pod bardzo trudną stylistyką.

Popularność serialu „Breaking Bad” sprawiła, że Pontiac Aztek zyskał drugie życie jako element popkultury. Dziś część kierowców patrzy na niego łagodniej, ale pierwsze wrażenie nadal pozostaje bezlitosne.

Fiat Multipla udowodnił, że praktyczność może wyglądać dziwnie

Pierwsza generacja Fiata Multipli, produkowana od końca lat 90., jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym przykładem kontrowersyjnego minivana. Charakterystyczny pas świateł pod przednią szybą, wysoka kabina i szerokie nadwozie stworzyły sylwetkę, której nie dało się pomylić z żadnym innym autem.

W tym przypadku nietypowy wygląd wynikał z konkretnego pomysłu. Multipla mogła przewozić sześć osób w dwóch rzędach po trzy fotele, a przy tym pozostawała stosunkowo krótka i łatwa do manewrowania. Projektanci podporządkowali karoserię przestrzeni we wnętrzu, co w teorii było rozsądne, ale wizualnie przyniosło efekt trudny do zaakceptowania.

Najbardziej przeszkadzał mi przedni pas nadwozia. Dolne reflektory, dodatkowe światła pod szybą i wysoka maska tworzyły kilka poziomów, które nie współpracowały ze sobą. Po liftingu samochód stał się znacznie spokojniejszy, dlatego przy zakupie używanego egzemplarza trzeba rozróżnić wczesną i późniejszą wersję Multipli.

To jeden z tych samochodów, których nie powinno się oceniać wyłącznie po zdjęciu. Wnętrze i funkcjonalność potrafią przekonać rodziny, które wcześniej uznawały go za motoryzacyjny żart. Pod względem estetyki pierwsza wersja nadal pozostaje jednak bardzo mocnym kandydatem do czołówki.

Fiat Multipla, Tesla Cybertruck i Ford Mustang – dyskusja o najbrzydszym aucie na świecie trwa.

SsangYong Rodius miał problem przede wszystkim z tyłem

SsangYong Rodius produkowany od 2004 roku zasłynął z wyjątkowo nieproporcjonalnej tylnej części. Przód wyglądał jak duży van lub SUV, ale za kabiną dach i linia bocznych szyb zaczynały układać się w formę przypominającą doczepioną werandę. Ten kontrast sprawił, że auto regularnie trafiało do zestawień najbardziej kontrowersyjnych modeli.

Projekt nadzorował Ken Greenley, związany z londyńską szkołą projektowania samochodów, więc trudno tłumaczyć wygląd zwykłym brakiem doświadczenia. Rodius miał przede wszystkim zapewniać dużą przestrzeń dla pasażerów i bagażu, a także komfort na długich trasach. Tyle że praktyczne założenia nie zgrały się z bryłą nadwozia.

Właśnie ten przypadek pokazuje, że samochód może być jednocześnie użyteczny i wizualnie niespójny. Wysokie nadwozie, trzy rzędy siedzeń oraz rozbudowana część bagażowa wymagały kompromisów, ale projektanci wybrali rozwiązanie, które z profilu wyglądało wyjątkowo ciężko.

W porównaniu z Aztekiem Rodius jest mniej agresywny z przodu, lecz znacznie bardziej zaskakuje z boku i od tyłu. Dla mnie to najmocniejszy kandydat w kategorii najgorszej sylwetki bocznej.

Inne modele, które podzieliły kierowców

Lista nie kończy się na trzech najbardziej znanych nazwach. Wiele samochodów uznawanych za brzydkie miało odważne założenia, ale nie trafiło w gust szerokiej publiczności. Poniższe zestawienie pokazuje, za co krytykowano poszczególne modele.

Model Lata produkcji Najczęstszy zarzut Co broniło tego auta
BMW serii 7 E65 2001-2008 Ciężki tył i kontrowersyjna linia bagażnika Komfort, technologia i prestiż
Chrysler PT Cruiser 2000-2010 Przerysowany styl retro i wysoka kabina Praktyczne wnętrze oraz duża popularność
Nissan Juke I 2010-2019 Reflektory umieszczone na kilku poziomach Zwrotność, charakter i odmienność
Toyota Prius II 2003-2009 Nietypowy profil i wysoki tył Oszczędny napęd hybrydowy
Renault Vel Satis 2001-2009 Wysokie nadwozie jak na limuzynę Wygoda i przestronne wnętrze

BMW serii 7 E65 jest szczególnie interesujące, bo kontrowersyjny projekt nie przeszkodził mu odnieść rynkowego sukcesu. Tak zwany „bangle butt” zmienił sposób, w jaki oceniano tyły samochodów, a z czasem podobne rozwiązania zaczęły pojawiać się u innych producentów.

Chrysler PT Cruiser również nie był porażką sprzedażową. Wyprodukowano około 1,3 miliona egzemplarzy, a model zdobył nawet tytuł Samochodu Roku magazynu MotorTrend w 2001 roku. To dobry dowód na to, że masowa popularność i ponadczasowa uroda nie zawsze idą w parze.

Nissan Juke z kolei podzielił odbiorców przez umieszczenie głównych świateł wysoko na błotnikach, a dodatkowych lamp w miejscu, którego wielu kierowców się nie spodziewało. Mnie ten projekt bardziej bawi niż razi, bo jego forma ma wyraźny charakter i dobrze pasuje do miejskiego crossovera.

Brzydki samochód nie zawsze jest złym wyborem

Przy oglądaniu takich modeli łatwo pomylić wygląd z jakością. Pontiac Aztek może odstraszać karoserią, ale jego właściciel doceni przestrzeń. Multipla wygląda osobliwie, lecz układ sześciu foteli był realną przewagą dla rodziny. Z kolei Rodius mógł zainteresować kierowcę potrzebującego dużego auta do podróży.

Jeśli rozważasz zakup podobnego samochodu, zacznij od stanu technicznego, dostępności części i kosztów napraw, a dopiero później przejmuj się opiniami przechodniów. W przypadku starszych modeli szczególne znaczenie mają korozja, historia serwisowa i stan automatycznej skrzyni biegów, jeśli dany egzemplarz ją ma.

  • Sprawdź, czy części karoserii są dostępne i ile kosztują.
  • Oceń widoczność z miejsca kierowcy podczas jazdy próbnej.
  • Zweryfikuj spalanie, bo duże i ciężkie nadwozie może generować wysokie koszty.
  • Nie kupuj auta wyłącznie dlatego, że jest tanie i nietypowe.

Największym błędem byłoby kupowanie samochodu tylko dla efektu „wszyscy będą się oglądać”. Taki zakup ma sens, gdy poza wyglądem dostajesz coś konkretnego, na przykład wyjątkową przestrzeń, ciekawą technikę albo kolekcjonerski charakter.

Najlepszy werdykt dla motoryzacyjnych brzydali

W mojej ocenie Pontiac Aztek wygrywa kategorię najbardziej niespójnego wyglądu, Fiat Multipla jest najbardziej charakterystyczny, a SsangYong Rodius ma najtrudniejszy do zaakceptowania profil. BMW E65 i Nissan Juke pokazują natomiast, że stylistyczna kontrowersja może z czasem stać się znakiem rozpoznawczym.

Nie ma jednej odpowiedzi, która spodoba się każdemu. Jeśli jednak liczyć rozpoznawalność, skalę krytyki i liczbę powracających rankingów, to właśnie Aztek najczęściej zostaje symbolem samochodu, który odważnie wyszedł poza kanony, lecz przekroczył granicę akceptowalnych proporcji.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie istnieje oficjalny, obiektywny tytuł najbrzydszego auta. Pontiac Aztek najczęściej wygrywa jednak takie rankingi przez niespójne proporcje, masywny przód, plastikowe osłony i ciężki tył. Jednocześnie oferował przestronne wnętrze, praktyczne schowki oraz opcjonalne wyposażenie kempingowe.

Jej wygląd podporządkowano funkcjonalności. Multipla miała sześć foteli w dwóch rzędach po trzy miejsca, a przy tym była stosunkowo krótka i łatwa do manewrowania. Największe kontrowersje wzbudzały wielopoziomowy układ świateł, wysoka kabina i szerokie nadwozie.

Najwięcej krytyki wywoływała tylna część nadwozia. Za kabiną dach i linia bocznych szyb gwałtownie opadały, tworząc ciężką i niespójną sylwetkę. Rozwiązanie wynikało z potrzeby zapewnienia trzech rzędów siedzeń, dużej przestrzeni pasażerskiej i rozbudowanego bagażnika.

Najpierw sprawdź stan techniczny, dostępność części, historię serwisową i korozję, a także stan automatycznej skrzyni biegów, jeśli dany egzemplarz ją ma. Podczas jazdy próbnej oceń widoczność z miejsca kierowcy i zweryfikuj spalanie. Nietypowy wygląd nie powinien być jedynym powodem zakupu.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

minivany crossovery pontiac aztek fiat multipla ssangyong rodius

Udostępnij artykuł

Autor Józef Krupa
Józef Krupa
Nazywam się Józef Krupa i od 13 lat jestem związany z tematyką motorsportu oraz nowoczesnej motoryzacji. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy z zapartym tchem śledziłem wyścigi i marzyłem o tym, aby zrozumieć mechanikę oraz technologię, które za nimi stoją. Fascynuje mnie, jak innowacje technologiczne wpływają na osiągi pojazdów oraz na bezpieczeństwo na torze i drodze. W swoich tekstach staram się przybliżać czytelnikom złożone zagadnienia, porównując różne rozwiązania i analizując aktualne trendy w motoryzacji. W swojej pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji oraz ich przystępność. Zawsze dokładnie sprawdzam źródła i staram się uprościć trudne tematy, aby były zrozumiałe dla każdego, niezależnie od poziomu wiedzy. Moim celem jest dostarczanie użytecznych, aktualnych i klarownych treści, które pomogą moim czytelnikom lepiej zrozumieć świat motorsportu i nowoczesnej motoryzacji.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz