Gdy na parkingu pojawia się samochód z podwójnymi reflektorami, dziwnie poprowadzoną linią okien albo tyłem przypominającym dobudowany balkon, reakcje są natychmiastowe. Czy istnieje najbrzydsze auto na świecie, czy raczej kilka modeli, które wyjątkowo mocno podzieliły kierowców? Przyglądam się najbardziej kontrowersyjnym konstrukcjom, wyjaśniam, co zadecydowało o ich złej reputacji i pokazuję, dlaczego część z nich mimo wszystko zasłużyła na status motoryzacyjnych ciekawostek.
Najmocniejsi kandydaci do niechlubnego tytułu
- Pontiac Aztek najczęściej wygrywa rankingi dzięki bardzo niespójnym proporcjom nadwozia.
- Fiat Multipla szokuje układem świateł i wysoką, dwupoziomową sylwetką.
- SsangYong Rodius najbardziej kontrowersyjny wygląd ma z tyłu, gdzie linia dachu gwałtownie opada.
- BMW serii 7 E65 pokazało, że nawet luksusowa marka może zaliczyć stylistyczną wpadkę.
- Brzydki wygląd nie musi oznaczać nieudanego samochodu, bo niektóre z tych modeli były przestronne, funkcjonalne i wygodne.

Czy istnieje jeden najbrzydszy samochód
Nie ma oficjalnego, obiektywnego tytułu dla takiego auta. Ocena wyglądu zależy od epoki, rynku i przyzwyczajeń odbiorców, a motoryzacja zna wiele modeli, które najpierw wyśmiewano, a po latach zaczęto doceniać za odwagę. W polskich i zagranicznych zestawieniach regularnie wracają jednak te same nazwy, szczególnie Pontiac Aztek, Fiat Multipla i SsangYong Rodius.
Ja oceniam takie samochody według czterech kryteriów. Liczą się proporcje nadwozia, spójność przedniej i tylnej części, sposób zintegrowania świateł oraz to, czy stylistyka pasuje do funkcji auta. Sam odważny projekt nie jest jeszcze wadą. Problem zaczyna się wtedy, gdy każdy element próbuje zwrócić uwagę w inną stronę.
Trochę przypomina to muzykę. Eksperymentalny utwór może nie spodobać się przy pierwszym odsłuchu, ale nadal być przemyślany. Z samochodami jest podobnie, dlatego oddzielam brzydotę od zwykłej oryginalności.
Pontiac Aztek pozostaje symbolem stylistycznej przesady
Jeśli miałbym wskazać jeden model, który najczęściej zasługuje na miano najbardziej nieudanego wizualnie, wybrałbym Pontiaca Azteka. Crossover sprzedawany w Ameryce Północnej w latach 2001-2005 łączył masywny przód, plastikowe osłony, wysoko poprowadzoną kabinę i krótki, ciężko wyglądający tył.
Największy problem stanowiły proporcje. Nadwozie wyglądało tak, jakby projektanci próbowali jednocześnie stworzyć rodzinnego SUV-a, samochód wyprawowy i sportowego hatchbacka. Żaden z tych kierunków nie został doprowadzony do końca, a całość sprawiała wrażenie przypadkowo złożonej.
Aztek nie był jednak pozbawiony sensu. Oferował sporo miejsca, praktyczne schowki i opcjonalne wyposażenie kempingowe, w tym zestaw pozwalający rozbić namiot przy tylnej części auta. Właśnie dlatego ten model jest ciekawszy, niż sugerują internetowe żarty. Jego problemem nie była całkowita nieudolność, lecz fakt, że funkcjonalność ukryto pod bardzo trudną stylistyką.
Popularność serialu „Breaking Bad” sprawiła, że Pontiac Aztek zyskał drugie życie jako element popkultury. Dziś część kierowców patrzy na niego łagodniej, ale pierwsze wrażenie nadal pozostaje bezlitosne.
Fiat Multipla udowodnił, że praktyczność może wyglądać dziwnie
Pierwsza generacja Fiata Multipli, produkowana od końca lat 90., jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym przykładem kontrowersyjnego minivana. Charakterystyczny pas świateł pod przednią szybą, wysoka kabina i szerokie nadwozie stworzyły sylwetkę, której nie dało się pomylić z żadnym innym autem.
W tym przypadku nietypowy wygląd wynikał z konkretnego pomysłu. Multipla mogła przewozić sześć osób w dwóch rzędach po trzy fotele, a przy tym pozostawała stosunkowo krótka i łatwa do manewrowania. Projektanci podporządkowali karoserię przestrzeni we wnętrzu, co w teorii było rozsądne, ale wizualnie przyniosło efekt trudny do zaakceptowania.
Najbardziej przeszkadzał mi przedni pas nadwozia. Dolne reflektory, dodatkowe światła pod szybą i wysoka maska tworzyły kilka poziomów, które nie współpracowały ze sobą. Po liftingu samochód stał się znacznie spokojniejszy, dlatego przy zakupie używanego egzemplarza trzeba rozróżnić wczesną i późniejszą wersję Multipli.
To jeden z tych samochodów, których nie powinno się oceniać wyłącznie po zdjęciu. Wnętrze i funkcjonalność potrafią przekonać rodziny, które wcześniej uznawały go za motoryzacyjny żart. Pod względem estetyki pierwsza wersja nadal pozostaje jednak bardzo mocnym kandydatem do czołówki.

SsangYong Rodius miał problem przede wszystkim z tyłem
SsangYong Rodius produkowany od 2004 roku zasłynął z wyjątkowo nieproporcjonalnej tylnej części. Przód wyglądał jak duży van lub SUV, ale za kabiną dach i linia bocznych szyb zaczynały układać się w formę przypominającą doczepioną werandę. Ten kontrast sprawił, że auto regularnie trafiało do zestawień najbardziej kontrowersyjnych modeli.
Projekt nadzorował Ken Greenley, związany z londyńską szkołą projektowania samochodów, więc trudno tłumaczyć wygląd zwykłym brakiem doświadczenia. Rodius miał przede wszystkim zapewniać dużą przestrzeń dla pasażerów i bagażu, a także komfort na długich trasach. Tyle że praktyczne założenia nie zgrały się z bryłą nadwozia.
Właśnie ten przypadek pokazuje, że samochód może być jednocześnie użyteczny i wizualnie niespójny. Wysokie nadwozie, trzy rzędy siedzeń oraz rozbudowana część bagażowa wymagały kompromisów, ale projektanci wybrali rozwiązanie, które z profilu wyglądało wyjątkowo ciężko.
W porównaniu z Aztekiem Rodius jest mniej agresywny z przodu, lecz znacznie bardziej zaskakuje z boku i od tyłu. Dla mnie to najmocniejszy kandydat w kategorii najgorszej sylwetki bocznej.
Inne modele, które podzieliły kierowców
Lista nie kończy się na trzech najbardziej znanych nazwach. Wiele samochodów uznawanych za brzydkie miało odważne założenia, ale nie trafiło w gust szerokiej publiczności. Poniższe zestawienie pokazuje, za co krytykowano poszczególne modele.
| Model | Lata produkcji | Najczęstszy zarzut | Co broniło tego auta |
|---|---|---|---|
| BMW serii 7 E65 | 2001-2008 | Ciężki tył i kontrowersyjna linia bagażnika | Komfort, technologia i prestiż |
| Chrysler PT Cruiser | 2000-2010 | Przerysowany styl retro i wysoka kabina | Praktyczne wnętrze oraz duża popularność |
| Nissan Juke I | 2010-2019 | Reflektory umieszczone na kilku poziomach | Zwrotność, charakter i odmienność |
| Toyota Prius II | 2003-2009 | Nietypowy profil i wysoki tył | Oszczędny napęd hybrydowy |
| Renault Vel Satis | 2001-2009 | Wysokie nadwozie jak na limuzynę | Wygoda i przestronne wnętrze |
BMW serii 7 E65 jest szczególnie interesujące, bo kontrowersyjny projekt nie przeszkodził mu odnieść rynkowego sukcesu. Tak zwany „bangle butt” zmienił sposób, w jaki oceniano tyły samochodów, a z czasem podobne rozwiązania zaczęły pojawiać się u innych producentów.
Chrysler PT Cruiser również nie był porażką sprzedażową. Wyprodukowano około 1,3 miliona egzemplarzy, a model zdobył nawet tytuł Samochodu Roku magazynu MotorTrend w 2001 roku. To dobry dowód na to, że masowa popularność i ponadczasowa uroda nie zawsze idą w parze.
Nissan Juke z kolei podzielił odbiorców przez umieszczenie głównych świateł wysoko na błotnikach, a dodatkowych lamp w miejscu, którego wielu kierowców się nie spodziewało. Mnie ten projekt bardziej bawi niż razi, bo jego forma ma wyraźny charakter i dobrze pasuje do miejskiego crossovera.
Brzydki samochód nie zawsze jest złym wyborem
Przy oglądaniu takich modeli łatwo pomylić wygląd z jakością. Pontiac Aztek może odstraszać karoserią, ale jego właściciel doceni przestrzeń. Multipla wygląda osobliwie, lecz układ sześciu foteli był realną przewagą dla rodziny. Z kolei Rodius mógł zainteresować kierowcę potrzebującego dużego auta do podróży.
Jeśli rozważasz zakup podobnego samochodu, zacznij od stanu technicznego, dostępności części i kosztów napraw, a dopiero później przejmuj się opiniami przechodniów. W przypadku starszych modeli szczególne znaczenie mają korozja, historia serwisowa i stan automatycznej skrzyni biegów, jeśli dany egzemplarz ją ma.
- Sprawdź, czy części karoserii są dostępne i ile kosztują.
- Oceń widoczność z miejsca kierowcy podczas jazdy próbnej.
- Zweryfikuj spalanie, bo duże i ciężkie nadwozie może generować wysokie koszty.
- Nie kupuj auta wyłącznie dlatego, że jest tanie i nietypowe.
Największym błędem byłoby kupowanie samochodu tylko dla efektu „wszyscy będą się oglądać”. Taki zakup ma sens, gdy poza wyglądem dostajesz coś konkretnego, na przykład wyjątkową przestrzeń, ciekawą technikę albo kolekcjonerski charakter.
Najlepszy werdykt dla motoryzacyjnych brzydali
W mojej ocenie Pontiac Aztek wygrywa kategorię najbardziej niespójnego wyglądu, Fiat Multipla jest najbardziej charakterystyczny, a SsangYong Rodius ma najtrudniejszy do zaakceptowania profil. BMW E65 i Nissan Juke pokazują natomiast, że stylistyczna kontrowersja może z czasem stać się znakiem rozpoznawczym.
Nie ma jednej odpowiedzi, która spodoba się każdemu. Jeśli jednak liczyć rozpoznawalność, skalę krytyki i liczbę powracających rankingów, to właśnie Aztek najczęściej zostaje symbolem samochodu, który odważnie wyszedł poza kanony, lecz przekroczył granicę akceptowalnych proporcji.