Zakup nowego auta w Polsce coraz częściej oznacza wybór między praktycznym kompaktem a SUV-em, który obiecuje więcej przestrzeni i wyższą pozycję za kierownicą. Sprawdzam, które modele naprawdę dominują w rejestracjach w 2026 roku, jakie marki prowadzą oraz dlaczego wynik firm i klientów prywatnych tak mocno się różni.
Polski rynek wybiera głównie kompaktowe auta i SUV-y
- Liderem modeli pozostaje Toyota Corolla z wynikiem 14 090 rejestracji po siedmiu miesiącach 2026 roku.
- Drugie miejsce zajmuje Skoda Octavia, która urosła rok do roku o 13,89 proc.
- Najpopularniejszym SUV-em jest Kia Sportage, szczególnie mocna wśród klientów indywidualnych.
- Firmy odpowiadają za 66,25 proc. rejestracji nowych aut osobowych w 2026 roku.
- Chińskie marki osiągnęły w lipcu rekordowy udział na poziomie 15,5 proc.

Co naprawdę pokazuje ranking sprzedaży w Polsce
Najczęściej kupowane samochody w Polsce to w praktyce przede wszystkim nowe auta zarejestrowane po raz pierwszy. Taki ranking nie opisuje całego rynku, bo nie obejmuje w ten sam sposób popularności samochodów używanych, sprowadzanych z zagranicy czy kupowanych w prywatnych transakcjach.
Według danych IBRM Samar po siedmiu miesiącach 2026 roku zarejestrowano w Polsce 368 253 nowe samochody osobowe, czyli o 9,74 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. To dobry sygnał dla rynku, ale nie oznacza, że każdy kierowca kupuje auto prosto z salonu. Statystyki są mocno napędzane przez leasing, wynajem długoterminowy i zakupy flotowe.
| Miejsce | Model | Rejestracje | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|---|
| 1 | Toyota Corolla | 14 090 | +1,96 proc. |
| 2 | Skoda Octavia | 13 156 | +13,89 proc. |
| 3 | Kia Sportage | 9 564 | +16,03 proc. |
| 4 | Toyota Yaris Cross | 8 299 | +9,70 proc. |
| 5 | Hyundai Tucson | 7 951 | +28,26 proc. |
Już sama czołówka pokazuje najważniejszy trend. Polacy nadal lubią klasyczne, funkcjonalne nadwozia, ale coraz częściej wybierają samochody podwyższone. Kompakt i SUV spotykają się dziś w połowie drogi, oferując rozsądne rozmiary, dużą kabinę i akceptowalne koszty użytkowania.
Toyota Corolla i Skoda Octavia nadal nadają ton
Toyota Corolla pozostaje liderem dzięki bardzo szerokiej ofercie nadwozi, rozpoznawalności i opinii auta łatwego do odsprzedaży. Dla wielu kupujących znaczenie ma także hybrydowy napęd dostępny w części wersji, szczególnie gdy samochód będzie poruszał się głównie po mieście.
Nie oznacza to jednak, że Corolla wygrywa w każdej sytuacji. Sedan, hatchback i kombi odpowiadają na różne potrzeby, a przy dużej rodzinie lub częstych trasach z bagażem ważniejsze od samej popularności może okazać się miejsce na tylnej kanapie i pojemność bagażnika.
Skoda Octavia jest dla mnie jednym z najbardziej logicznych wyborów flotowych. Łączy przestronne wnętrze, duży bagażnik i szeroki wybór wersji, dlatego dobrze odnajduje się zarówno jako samochód przedstawiciela handlowego, jak i rodzinne auto na dłuższe podróże.
Jej mocną stroną jest praktyczność, ale trzeba uważać na konfigurację. Bogato wyposażony egzemplarz z mocniejszym silnikiem i automatyczną skrzynią może kosztować znacznie więcej niż podstawowa wersja, a wtedy przewaga nad konkurentami szybko się zmniejsza.
Popularność SUV-ów wynika z codziennej wygody
Kia Sportage zajmuje trzecie miejsce w całym rynku i jest liderem wśród klientów prywatnych. To ważna różnica, bo pokazuje, że popularność tego modelu nie wynika wyłącznie z zakupów firmowych. Kierowcy doceniają przestronną kabinę, wygodną pozycję za kierownicą i szeroką ofertę napędów.
Hyundai Tucson rośnie jeszcze szybciej. Wzrost o 28,26 proc. rok do roku sugeruje, że model dobrze trafia w oczekiwania osób szukających rodzinnego SUV-a bez wchodzenia w segment premium. W praktyce trzeba jednak sprawdzić, czy wybrana wersja nie ma zbyt dużych felg i opon, bo wpływa to na komfort oraz koszt wymiany ogumienia.
Toyota Yaris Cross odpowiada na inną potrzebę. Jest mniejsza od Sportage’a i Tucsona, dlatego łatwiej radzi sobie w mieście, a jednocześnie daje kierowcy wyższą pozycję i poczucie większego bezpieczeństwa. To rozsądna propozycja dla singla, pary albo rodziny, która nie potrzebuje dużego bagażnika.
Wśród klientów indywidualnych wysoko znalazła się także Toyota C-HR oraz MG ZS. Ten drugi model jest ciekawym sygnałem, ponieważ jego wynik wzrósł o 48,60 proc. rok do roku. Chińskie marki coraz częściej przyciągają wyposażeniem i ceną, ale przed zakupem sprawdziłbym dostępność serwisu, części oraz warunki gwarancji.
Marki pokazują, kto naprawdę napędza rynek
W rankingu marek Toyota wyraźnie prowadzi z wynikiem 51 207 rejestracji i udziałem 13,91 proc. Za nią znajdują się Skoda, Volkswagen, BMW oraz Kia. Czołówka jest stabilna, ale różnice między poszczególnymi modelami wynikają w dużej mierze z tego, kto formalnie kupuje samochód.
| Miejsce | Marka | Rejestracje w 2026 roku | Udział w rynku |
|---|---|---|---|
| 1 | Toyota | 51 207 | 13,91 proc. |
| 2 | Skoda | 38 762 | 10,53 proc. |
| 3 | Volkswagen | 27 455 | 7,46 proc. |
| 4 | BMW | 19 735 | 5,36 proc. |
| 5 | Kia | 18 422 | 5,00 proc. |
Firmy najczęściej rejestrują Toyotę Corollę, Skodę Octavię i Volvo XC60. Klienci prywatni wybierają natomiast głównie Kię Sportage, Toyotę C-HR i Hyundaia Tucsona. To pokazuje, że ranking ogólny nie zawsze odpowiada prywatnemu kierowcy.
Przy zakupie auta dla siebie nie kierowałbym się więc samym miejscem w zestawieniu. Model popularny we flotach może być świetny na długie trasy służbowe, ale niekoniecznie będzie najlepszy dla osoby pokonującej codziennie pięć kilometrów po mieście.
Hybrydy rosną, ale elektryk nie jest jeszcze wyborem dla każdego
W 2026 roku rośnie znaczenie napędów zelektryfikowanych. W ciągu siedmiu miesięcy zarejestrowano 139 958 takich samochodów, o 29,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Trzeba jednak rozróżnić klasyczną hybrydę, hybrydę plug-in oraz auto w pełni elektryczne, bo każda technologia wymaga innych warunków użytkowania.
- Hybryda bez ładowania dobrze pasuje do miasta i korków, ponieważ odzyskuje energię podczas hamowania.
- Hybryda plug-in ma sens przede wszystkim wtedy, gdy kierowca może regularnie ładować samochód.
- Samochód elektryczny najlepiej sprawdza się przy dostępie do ładowarki w domu lub pracy.
- Silnik benzynowy pozostaje najbardziej uniwersalny dla osób jeżdżących nieregularnie i pokonujących długie trasy.
Udział nowych aut elektrycznych wyniósł w lipcu 2026 roku 4,2 proc. To więcej niż kilka lat temu, ale wciąż za mało, by uznać elektryki za dominujący wybór polskiego kierowcy. Moim zdaniem największym błędem jest kupowanie samochodu elektrycznego wyłącznie dlatego, że jest nowoczesny, bez wcześniejszego sprawdzenia realnego zasięgu zimą i dostępności ładowania.
Na uwagę zasługują też producenci z Chin. W lipcu ich udział w polskim rynku nowych aut osobowych sięgnął 15,5 proc. To już nie ciekawostka, tylko realna konkurencja dla europejskich i japońskich marek, choć długoterminowa wartość rezydualna wielu modeli dopiero się sprawdzi.
Jak przełożyć ranking na rozsądny zakup
Ranking popularności najlepiej traktować jako punkt wyjścia, a nie gotową odpowiedź. Duża liczba rejestracji oznacza zwykle łatwiejszy dostęp do serwisu, części i opinii użytkowników, ale nie gwarantuje niskich kosztów w każdej wersji.
Przed wyborem konkretnego auta sprawdziłbym cztery rzeczy:
- Sposób użytkowania, czyli proporcję jazdy miejskiej, tras i krótkich dojazdów.
- Całkowity koszt, obejmujący ratę, paliwo, ubezpieczenie, serwis i opony.
- Wersję wyposażenia, ponieważ podstawowy model z reklamy może znacząco różnić się od auta dostępnego od ręki.
- Rynek wtórny, zwłaszcza jeśli samochód ma zostać sprzedany po kilku latach.
Jeżeli potrzebuję uniwersalnego auta dla rodziny, porównałbym Corollę, Octavię, Sportage’a i Tucsona. Przy jeździe głównie po mieście rozważyłbym Yarisa Crossa lub hybrydową Corollę, natomiast przy dużych przebiegach zwróciłbym szczególną uwagę na wygodę, spalanie i warunki gwarancji.
Najpopularniejszy model nie zawsze będzie najlepszy dla Ciebie
Polski rynek w 2026 roku wyraźnie stawia na Corollę, Octavię i rodzinne SUV-y, ale za tym obrazem stoją różne grupy kupujących. Firmy szukają przewidywalnych kosztów i sprawnego finansowania, a klienci prywatni częściej zwracają uwagę na wygodę, wygląd i wyposażenie.
Najrozsądniejszy wybór zaczyna się od dopasowania auta do własnego rytmu jazdy. Popularność pomaga zawęzić listę, lecz dopiero analiza napędu, kosztów i codziennych potrzeb pokazuje, czy dany samochód rzeczywiście będzie dobrym zakupem.